Oczywiście nie znaczy to, że życie z kredytem to idylla. Posiadanie kredytów zawsze wiąże się z ryzykiem, że kiedyś, z różnych względów, możesz nie być w stanie spłacać swoich zobowiązań. Takie ryzyko zawsze należy uwzględnić przy korzystaniu ze wszelkiej maści kredytów. Ale też dzięki temu, że wcześniej weźmiemy
Ubezpieczenie na życie może stanowić zabezpieczenie dla banku, gdy decydujesz się na kredyt. W takiej sytuacji to bank staje się uposażonym (uprawnionym do otrzymania świadczenia). W chwili, gdy Ciebie zabraknie, pieniądze z ubezpieczenia zostają przekazane na spłatę kredytu.
Jako artysta plastyczny możesz dobrze zarabiać na życie bez dyplomu i w przeciwieństwie do innych dotychczas omawianych karier, nie będziesz musiał zapisywać się na dodatkowe studia. Wystarczy talent, a im więcej czasu spędzisz na pracy i przebywaniu w terenie, tym większa będzie Twoja wiedza i doświadczenie.
Technologia ułatwia nam życie na wiele sposobów. Dzięki niej możemy szybciej i wydajniej wykonywać codzienne zadania, komunikować się z innymi ludźmi na całym świecie, uzyskiwać informacje w czasie rzeczywistym i wiele więcej. W dzisiejszych czasach technologia jest nieodłącznym elementem naszego życia i wpływa na wiele aspektów naszej codzienności. Automatyzacja procesów
Poważne zachorowanie oznacza zdiagnozowanie poważnej choroby, takiej jak nowotwór, zawał serca czy udar mózgu, może przynieść spore odszkodowanie z tytułu ubezpieczenia na życie. Lista chorób objętych ochroną różni się w zależności od towarzystwa ubezpieczeniowego. Najczęściej ubezpieczenie poważnych zachorowań dotyczy
Dietetyk w firmie - benefit pozapłacowy. - Wizyty dietetyka w firmach są coraz częstszym sposobów pracodawców na wsparcie zdrowia pracowników. Są one prowadzone w formie wykładów, indywidualnych konsultacji z analizą składu ciała, prelekcji dietetycznych, realizowanych w siedzibie klienta lub w trybie zdalnym w postaci webinarów.
Rifkin Jeremy, 2001, Koniec pracy. Schyłek siły roboczej na świecie i początek ery postrynkowej, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław. Sikorska Małgorzata, 2002, Zmiany postaw Polaków wobec pracy: lęk przed bezrobociem i samorealizacja, w: Aleksandra Jasińska-Kania, Mirosława Marody (red.), Polacy wśród Europejczyków.
Czasami błędnie myślimy, że szczęśliwe życie jest kwestią przypadku. A to wcale nie prawda. W rzeczywistości ogólne samopoczucie, które nazywamy szczęściem jest głównie wynikiem pracy. Możemy podejmować kroki do szczęśliwego życia bez względu na to, jakie przeszkody napotkamy na naszej drodze.
Pracodawca jest obowiązany chronić zdrowie i życie pracowników przez zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy przy odpowiednim wykorzystaniu osiągnięć nauki i techniki. W szczególności pracodawca jest obowiązany: 1) organizować pracę w sposób zapewniający bezpieczne i higieniczne warunki pracy;
Babciny sposób na wygranie wszelkich sporów głosi, że w czasie debaty trzeba mieć przy sobie 3 ważne składniki: gałązkę bzu. Należy włożyć je do małego woreczka i nosić przy sobie, wybierając się na rozstrzygnięcie konfliktu. Chleb oznacza tu dobre życie, sól oczyszczenie, a bez – triumf, czyli wygraną.
kToMd. Andrzej Bartniak Proszą pracodawców o wystawienie negatywnej opinii, idą na zwolnienia lekarskie lub mówią wprost, że nie chcą pracować. Takich osób w rejestrach nie brakuje, bo jako bezrobotni mogą liczyć na wsparcie z pomocy społecznej. Przykład kobiety, która wpadła w histerię, kiedy przed Bożym Narodzeniem dostała skierowania do pracy, jest jednym z wielu, z jakimi mają do czynienia urzędnicy „pośredniaków”. Inni skierowania przyjmują, ale po kilku dniach stażu przysyłają pracodawcy zwolnienie lekarskie i bez ogródek mówią, że dla nich to tylko dodatkowe pieniądze, bo i tak pracują na czarno. Socjal za status bezrobotnego – Jest sporo osób, które nie są zainteresowane pracą. Jedni – ze względu na zbyt duże oddalenie od rynku pracy. Jeśli nie pracował dziadek, później ojciec i otrzymywali wsparcie z pomocy społecznej, to kolejne pokolenie powiela ten schemat. Druga grupa, to matki wychowujące małe dzieci, które również chcą dostawać pieniądze. A pomoc społeczna nie udzieli im wsparcia, jeśli nie są zarejestrowani jako bezrobotne – mówi Małgorzata Stanioch, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Kielcach. – Wiele osób pracuje też na czarno. Dzięki temu, że są zarejestrowani jako bezrobotni, mają ubezpieczenie i zarabiają więcej – dodaje. Zobacz też: Pracodawcy coraz częściej nadużywają umowy cywilnoprawne. Budowlanka oraz handel na cenzurowanym Zatrudnienia nie szukają też często osoby, które nie radzą sobie na rynku pracy. – To głównie ludzie, którym nie udaje się przez dłuższy czas znaleźć stałej posady. Z czasem oskarżają siebie o to, że mają złe wykształcenie, nie nadają się do niczego. To rodzi frustrację i zniechęcenie. Ci ludzie potrzebują wsparcia psychologów z ośrodków pomocy społecznej, ale w tych instytucjach jest najczęściej za mało pracowników. Nie brakuje też ludzi, dla których 5 kilometrów to do pracy za daleko, bo nie mają samochodu, bus nie jeździ w takich godzinach – przyznaje nasza rozmówczyni. Policzyć się nie da Ile dokładnie jest w Świętokrzyskiem takich osób – nie wiadomo. I nie zanosi się na to, że w najbliższej przyszłości będzie się dało oszacować, jak liczna jest grupa bezrobotnych, którzy nie chcą iść do pracy. Trzeba by wziąć pod uwagę przede wszystkim grupę osób, które długotrwale po-zostają w rejestrach i tych, którzy systematycznie wracają na listę bezrobotnych. Według najnowszych danych, na 30 września 2014 roku, w całym regionie bezrobotnych było 75 965 osób, w tym aż 66 835 bez prawa do zasiłku. To aż 88 procent wszystkich figurujących w rejestrach urzędów pracy. Od stycznia do końca września wyrejestrowano 85 987 osób, z których między innymi 46,6 procent podjęło pracę, 12,6 procent rozpoczęło staże, ale aż 20 procent nie potwierdzenie gotowości do pracy. W tym czasie zarejestrowano też 71 828 osób. Z tej liczby tylko 12 495 osób trafiło do „pośredniaka” po raz pierwszy. Pozostali, czyli 59 333 osoby zarejestrowały się po raz drugi i kolejny. To aż 82,6 procent. Zobacz też: Posłowie: Potrzebujemy legalnych imigrantów do pracy – Problem polega na tym, że nie można wszystkich wrzucać do jednego worka. W grupie osób powracających do rejestrów są też te, które ze względów losowych, zdrowotnych oraz z braku kwalifikacji nie radzą sobie na rynku pracy. Każda taka osoba powinna mieć wsparcie socjologa, psychologa, który znałby historię życia i mógłby wtedy pomóc zaradzić. Ale takiej możliwości na razie nie ma – podkreśla nasza rozmówczyni. Sytuacja bez wyjścia? Urzędy pracy nie mają więc wielu możliwości, by zaradzić problemowi. A groźba wykluczenia z rejestru bezrobotnych nie działa mobilizująco. – Jeśli ktoś odmawia podjęcia pracy, nie zgłasza się do urzędu w wyznaczonym terminie, może zostać wykluczony z bazy. Tylko takie rozwiązanie do niczego nie prowadzi. Zdarzało się na przykład, że rodzina wykreślonej z rejestru osoby miała problem z dostaniem się do lekarza – mówi Małgorzata Stanioch. – Sytuacja jest patowa. Urzędy pracy działają po to, by zajmować się osobami, które chcą pracować. Gdyby wykreślić z rejestrów wszystkich, którzy nie szukają legalnego zatrudnienia, bezrobocie spadłoby pewnie o jakieś 5 procent – zauważa. Zobacz też: Co szósty Polak pracuje na śmieciówce Ale statystyka to nie wszystko, bo na niechętnych do pracy idą też pieniądze. – Kursy, staże, spotkania z doradcami czy psychologami – to wszystko kosztuje. Dlatego działamy ponad standardowo, staramy się wspierać i motywować do podjęcia pracy, choć to nie jest zadanie urzędów pracy – podkreśla dyrektor. Elżbieta Swięckaswiecka@ Sprawdź ogłoszenia: Praca
| Olimpia Orządała | Pandemia koronawirusa spowodowała, że na całym świecie wprowadzano liczne ograniczenia, aby przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się patogenu. Zamykano szkoły, wdrożono pracę zdalną, zalecano noszenie maseczek i zachowywanie dystansu społecznego. Obostrzenia wpłynęły na życie każdego z nas, również na więźniów przebywających w zakładach karnych. W czasie pandemii zaprzestano różnego rodzaju praktyk resocjalizacyjnych – terapii uzależnień, spotkań z psychologami, nabożeństw czy organizowania kursów zawodowych. – W takim przypadku siłą rzeczy trudno jest oczekiwać, że więźniowie wyjdą lepsi na wolność – stwierdza dr Anna Jaworska-Wieloch z Instytutu Nauk Prawnych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, liderka projektu realizowanego w ramach konkursu Inicjatywy Doskonałości Badawczej pn. „Horyzont Postcovidowy”. Prawniczka wraz z międzynarodowym zespołem bada wpływ pandemii na odbywanie kary pozbawienia wolności i na późniejsze życie skazanych. Prace mają charakter interdyscyplinarny, analizowany jest aspekt prawny, psychologiczny i resocjalizacyjny. Dr A. Jaworska-Wieloch zauważa, że więźniowie z państw europejskich znajdują się w nieco innej sytuacji niż więźniowie z pozostałych krajów. – Europa jest w zasadzie jedynym kontynentem, w którym w ostatnich latach liczba więźniów spadła i w której zasada ultima ratio rzeczywiście jest realizowana. Reguła ta mówi o tym, że kara pozbawienia wolności ma być ostatecznością, która może być stosowana tylko wtedy, jeśli nie jesteśmy w stanie w inny sposób mierzyć dolegliwości związanej z karą – wyjaśnia badaczka z Uniwersytetu Śląskiego. Z tych względów, a także z uwagi na dużo szerszy wymiar respektowania praw człowieka, więźniowie z Europy są dużo bardziej przywiązani do swoich praw niż skazani z innych kontynentów, np. Azji czy Ameryki. Dlatego w momencie wybuchu pandemii i wprowadzania różnorakich ograniczeń, to właśnie w europejskich zakładach karnych ( we Włoszech) dochodziło do największej liczby buntów. Co robić w takich sytuacjach? Jak im przeciwdziałać? – Kiedy występuje jakaś siła wyższa, z powodu której nie możemy zagwarantować wszystkich uprawnień, jakie do tej pory oferowaliśmy, należy zastanowić się, co zaproponować w zamian, aby uspokoić nastroje w więzieniach i umożliwić wykonanie kary, nie tylko w wymiarze fizycznym, ale również resocjalizacyjnym – mówi prawniczka. – Zawsze podkreślam, że nie leży to tylko w interesie skazanych, lecz całego społeczeństwa. Jednym z założeń kary pozbawienia wolności jest readaptacja społeczna skazanych – osadzeni mają wyjść lepsi z więzienia, walczyć z uzależnieniami, zdobywać wykształcenie czy umiejętności zawodowe, aby było im łatwiej żyć na wolności. Bywa to jednak utrudnione w sytuacjach takich, jak pandemia czy wojna, które powodują ograniczanie praw w celu realizacji innych zadań, np. zachowania higieny. Więźniowie znajdują się w tej sytuacji z przymusu, ponieważ są zamknięci i mają utrudniony kontakt ze światem zewnętrznym. – Jeśli spojrzeć na to, które z obostrzeń były utrzymywane przez dłuższy czas i w jakim tempie z nich rezygnowano, to na pewno może budzić duże wątpliwości zakazywanie dzieciom wstępu do jednostek penitencjarnych. Nawet gdy wznawiano widzenia, w większości zakładów karnych nadal zabraniano spotkań z dziećmi. Było to na pewno szczególnie dotkliwe dla skazanych – stwierdza dr A. Jaworska-Wieloch. Przyczyną podjęcia takich działań był fakt, że zdaniem naukowców dzieci dużo łatwiej miały przenosić wirusa. Rzutowało to jednak na skazanych i ich relacje rodzinne – kara pozbawienia wolności stawała się tym samym jeszcze bardziej uciążliwa. W niektórych zakładach karnych w zamian za brak widzeń z najbliższymi oferowano kontakt przez Skype’a. Wątpliwym działaniem podjętym w czasie pandemii było również wstrzymanie zajęć terapeutycznych, w tym terapii uzależnień. – Kiedy siłą rzeczy dopuszczaliśmy, żeby personel służby więziennej pracował podczas pandemii na terenie zakładów karnych, to zaprzestanie terapii nie było niezbędne. W więzieniach i tak występuje bardzo duża rotacja ludzi. W takich przypadkach, bez terapii, powrót do normalnego życia bez naruszania porządku prawnego może być bardzo utrudniony – mówi laureatka konkursu pn. „Horyzont Postcovidowy”. Prawa skazanych w czasie pandemii ograniczono w Polsce na mocy przepisu kodeksu karnego wykonawczego, który w sposób bardzo ogólny pozwala na pozbawienie skazanych różnorakich uprawnień i przywilejów[1]. O konkretnych regułach i ograniczeniach decydowali dyrektorzy danych zakładów karnych, a nie jednolite, ustawowe unormowania, obowiązujące na terenie całego kraju. To powodowało, że obostrzenia różnie wyglądały w poszczególnych więzieniach. Starano się umożliwiać osadzonym kontaktowanie się z rodziną, ale nie zawsze się to udawało ze względu na możliwości techniczne – podobnie jak w wielu szkołach, w zakładach karnych brakowało odpowiedniego sprzętu. – Niewprowadzenie przez kodeks karny wykonawczy czy rozporządzenie minimalnego czasu takiego substytutu kontaktu, oferowanego w zamian za widzenie z rodziną, sprawiło, że nie było podstawy prawnej dla skazanych, aby domagać się w sposób stanowczy umożliwienia im np. rozmowy na Skypie. Jest to szerszy problem – przyznaje prawniczka. – Istnieje wiele takich unormowań, jak prawo do udziału w nabożeństwie, gdzie ustawodawca mówi jedynie, że skazany ma prawo do uczestnictwa w takiej praktyce, bez zagwarantowania w sposób stanowczy, że taka możliwość powinna być zapewniana np. raz w tygodniu. Jeśli unormujemy tę kwestię, to po pierwsze zamkniemy pole do nadużyć w ramach poszczególnych jednostek, a po drugie ujednolicimy zasady na terenie całego kraju. W momencie gdy pozostawiamy to decyzjom dyrektorów jednostek, to siłą rzeczy umożliwiamy bardzo odmienne podchodzenie do tego rodzaju problemów. W ramach projektu zespół dr A. Jaworskiej-Wieloch nawiązał współpracę z naukowcami z Bułgarii, Słowacji i Węgier, którzy również przeprowadzili badania dotyczące tego, w jaki sposób radzono sobie z pandemią w zakładach karnych. Wprowadzane ograniczenia były podobne do tych w Polsce, nie odnotowano także żadnych większych buntów więźniów. – Być może wynikało to z tego, że fala pandemii zaczęła się bardziej na południu Europy i do nas dotarła z pewnym opóźnieniem, dzięki czemu mogliśmy przygotować się na nią mentalnie. Ponadto wydaje mi się, że dla państw postkomunistycznych charakterystyczne jest też łatwiejsze zaakceptowanie tego rodzaju ograniczeń. W krajach, w których demokracja jest bardziej zakorzeniona, skazanym przychodziło trochę trudniej dostosowanie się do nowych warunków – stwierdza badaczka z Uniwersytetu Śląskiego. W innych krajach Europy inaczej jednak podchodzono do podejmowania decyzji o ograniczaniu praw więźniów. W Bułgarii miało to charakter scentralizowany – to rząd, a nie dyrektorzy poszczególnych jednostek, decydował o obostrzeniach w zakładach karnych. Działania zespołu dr A. Jaworskiej-Wieloch objęły także część psychologiczną. Dr Wiola Friedrich z Instytutu Psychologii UŚ zbadała, na ile zwiększona izolacja wpłynęła na jakość życia skazanych w czasie odbywania kary pozbawienia wolności oraz w jakim stopniu wzrosła ich agresja związana z brakiem zajęć ruchowych czy widzeń z najbliższymi. Z kolei dr Andrzej Czerkawski z Instytutu Pedagogiki UŚ ma sprawdzić, na ile ograniczone oddziaływania resocjalizacyjne w trakcie pandemii mogą utrudnić społeczną readaptację skazanych. – W ramach naszych badań chcemy stworzyć plan postępowania w sytuacjach kryzysowych. Będzie on zawierał informacje, w jaki sposób powinno dochodzić do ewentualnych ograniczeń praw i wolności, z których uprawnień można rezygnować w pierwszej kolejności, jak przeprowadzić test proporcjonalności, czy rzeczywiście ograniczenie danych praw jest potrzebne i jak weryfikować, czy ich utrzymanie jest uzasadnione – podsumowuje dr A. Jaworska-Wieloch. Projekt pt. „Odbywanie kary pozbawienia wolności w warunkach pandemii – problemy i wyzwania” realizowany jest przez dr Annę Jaworską-Wieloch (liderka), dr hab. Olgę Sitarz, prof. UŚ z Instytutu Nauk Prawnych UŚ, dr Wiolę Friedrich z Instytutu Psychologii UŚ oraz dr. Andrzeja Czerkawskiego z Instytutu Pedagogiki UŚ. W skład zespołu wchodzą również naukowcy z zagranicy: Assoc. Prof. Katerina Yocheva, oraz Assoc. Prof. Deyana Marcheva, z New Bulgarian University (Bułgaria), Doc. JUDr. et PhDr. mult. Libor Klimek, z University Matej Bel (Słowacja), a także Dr. habil. Juhász Zsuzsanna z University of Szeged (Węgry). [1] Art. 247 §1 kodeksu karnego wykonawczego: W wypadkach uzasadnionych szczególnymi względami sanitarnymi lub zdrowotnymi albo poważnym zagrożeniem bezpieczeństwa dyrektor zakładu karnego lub aresztu śledczego może na czas określony wstrzymać lub ograniczyć zatrudnienie osadzonych, kontakty między nimi, udzielanie widzeń i spacerów, przeprowadzanie zajęć o charakterze zbiorowym, odprawianie nabożeństw i udzielanie posług religijnych, dokonywanie zakupów, otrzymywanie paczek, a także korzystanie z samoinkasujących aparatów telefonicznych, nakazać zamknięcie cel lub innych pomieszczeń, w których przebywają lub pracują osadzeni, zabronić posiadania w celi niektórych przedmiotów oraz zawiesić funkcję rzecznika skazanych.
Program bez modelowania ciała MINI SPOSÓB 1350 zł Miesięczny autorski program prowadzący do świadomej zmiany nawyków żywieniowych, zmiany sposobu myślenia, patrzenia na jedzenie, wzrostu akceptacji własnego ciała i wszelkich słabości, nauka właściwych wyborów żywieniowych oraz utrata zbędnych kilogramów. Rozpoczyna się konsultacją dietetyczną (patrz KONSULTACJA DIETETYCZNA). Na jej podstawie tworzone są indywidualne zalecenia żywieniowe wraz z czterema tygodniowymi jadłospisami (zmienianymi z tygodnia na tydzień) oraz „drogowskazem żywieniowym” na koniec. W czasie trwania programu Pacjent od poniedziałku do piątku ma stały kontakt z dietetykiem prowadzącym poprzez SMS, e-mail i media społecznościowe. Dietetyk monitoruje postępy i na bieżąco podpowiada, jak radzić sobie w trudnych sytuacjach (wyjazdy, spadek motywacji, nieprzespane noce, szczególna ochota na produkt spoza planu, wyjście do restauracji, nieprzewidziane sytuacje itp.). Równolegle następuje zmiana dziennych rytuałów, które prowadzą do zauważenia potrzeby posiadania czasu poświęcanego wyłącznie sobie. Każda zmiana zaczyna się w głowie, więc to od niej zaczynamy. W cenie programu zawarte jest to, co powyżej oraz konsultacja kontrolna po 3-4 tygodniach (możliwa również w wersji online). * Na zakończenie otrzymujesz E-BOOKA „SPOSOBOWY DROGOWSKAZ”, którego zadaniem jest ułatwienie samodzielnych wyborów żywieniowych po zakończeniu współpracy. ** Polecany jest jeszcze miesięczny program „SKRZYDŁO”. MINI SPOSÓB DLA DWÓCH OSÓB 2300 zł Równoległy program zmian dla dwóch osób prowadzących wspólne gospodarstwo domowe. Ustalenie indywidualnych zaleceń oraz porcji jedzenia dla każdej osoby, posiłki wspólne z uwzględnieniem indywidualnych preferencji. * Cena wspólnej konsultacji dietetycznej 350 zł. ** Na zakończenie wręczany jest E-BOOK „SPOSOBOWY DROGOWSKAZ”, którego zadaniem jest ułatwienie samodzielnych wyborów żywieniowych po zakończeniu współpracy. *** Płatność można podzielić na dwie części bez dodatkowych opłat. SPOSOBOWE “SKRZYDŁO” 500 zł Program dla wszystkich, którzy zakończyli jeden z programów: MINI, MIDI lub MAXI SPOSÓB. To miesięczne wsparcie psychodietetyka, który od poniedziałku do piątku odpowiada na wszelkie pytania związane z odżywianiem oraz zachodzeniem dalszych zmian w ciele i umyśle. Pacjent ma możliwość przesłania własnoręcznie skomponowanego menu do ewentualnej korekty. Można konsultować składy ulubionych lub nowo wyszukanych produktów spożywczych. To miesiąc opieki dający większe poczucie samodzielności i pewność, że to, czego się nauczyliśmy w trakcie poprzednich programów jest zrozumiałe i nie towarzyszy temu niechciany stres. Połączenie indywidualnego planu żywieniowego, wsparcia motywacyjnego i autorskich masaży przyspieszających odchudzanie Programy te zmieniają wybory żywieniowe i modelują ciało. Redukują masę ciała, zmniejszają obwody, niwelują obrzęki nóg, a co za tym idzie REDUKUJĄ CELLULIT. Doskonale wpływają na samoocenę, postrzeganie otaczającego świata, podejście do tematu uważności względem siebie. Otwierają kubki smakowe na nowe doznania. Pokazują, jak jedząc (często jedząc więcej), można redukować masę ciała. Każdy masaż to doskonała forma mini-psychoterapii, to dodatkowy czas na pracę z szeroko pojętą zmianą. MIDI SPOSÓB 3200 zł Trwa 5 tygodni. To autorski program prowadzący do świadomej zmiany nawyków żywieniowych, zmiany sposobu myślenia, patrzenia na jedzenie, wzrostu akceptacji własnego ciała i wszelkich słabości, nauka właściwych wyborów żywieniowych oraz utrata zbędnych kilogramów. To wspaniały sposób na modelowanie oraz ujędrnienie ciała i zrobienie tego, czego treningi i dobra dieta nie są w stanie same zdziałać. Program rozpoczyna się KONSULTACJĄ DIETETYCZNĄ wraz z dokładną analizą wyników badań krwi. Na program składają się indywidualne zalecenia żywieniowe wraz z trzema zmieniającymi się jadłospisami. Do tego zapewniony jest regularny kontakt poprzez telefon, sms, e-mail, wszechobecne komunikatory. W pakiecie jest 7 intensywnych autorskich masaży manualnych wspomagających odchudzanie. Każdy masaż trwa 60 minut. Masaże najlepiej jest wykonywać 2 razy w tygodniu co 3-4 dni. Dodatkowym prezentem jest duża dawka diet coachingu, motywacji, „różowych okularów” i nowej energii do działania. Na zakończenie programu otrzymasz E-BOOK „SPOSOBOWY DROGOWSKAZ”, którego zadaniem jest ułatwienie samodzielnych wyborów żywieniowych. Efekt „przed” i „po” upamiętniany jest na zdjęciach, jeśli wyrazisz na to zgodę. * Dla utrwalenia osiągniętego efektu lub kontynuacji dążenia do celu, po całym programie zalecane jest minimum 5, a najlepiej 10 dodatkowych masaży. Nie da się ich przedawkować! ** Dla przyspieszenia efektów polecana jest SUCHA SZCZOTKA DO MASAŻU, którą można zakupić do domowego użytku (zakładka SKLEP). *** PRZYPROWADŹ KOLEŻANKĘ LUB KOLEGĘ I ZYSKAJ DLA SIEBIE DODATKOWY MASAŻ LUB JADŁOSPIS. MAXI SPOSÓB 3800 zł Trwa 7 tygodni. To autorski program prowadzący do świadomej zmiany nawyków żywieniowych, zmiany sposobu myślenia, patrzenia na jedzenie, wzrostu akceptacji własnego ciała i wszelkich słabości, nauka właściwych wyborów żywieniowych oraz utrata zbędnych kilogramów. To wspaniały sposób na modelowanie oraz ujędrnienie ciała i zrobienie tego, czego treningi i dobra dieta nie są w stanie same zdziałać. Program rozpoczyna się KONSULTACJĄ DIETETYCZNĄ wraz z dokładną analizą wyników badań krwi. Na program składają się indywidualne zalecenia żywieniowe wraz z pięcioma zmieniającymi się jadłospisami. Do tego zapewniony jest regularny kontakt poprzez telefon, sms, e-mail, wszechobecne komunikatory. W pakiecie jest także 10 intensywnych autorskich masaży manualnych wspomagających odchudzanie. Każdy masaż trwa 60 minut. Masaże najlepiej jest wykonywać 2 razy w tygodniu co 3-4 dni. Dodatkowym prezentem jest duża dawka diet coachingu, motywacji, „różowych okularów” i nowej energii do działania. Na zakończenie programu otrzymasz E-BOOK „SPOSOBOWY DROGOWSKAZ”, którego zadaniem jest ułatwienie samodzielnych wyborów żywieniowych. Efekt „przed” i „po” upamiętniany jest na zdjęciach, jeśli wyrazisz na to zgodę. * Dla utrwalenia osiągniętego efektu lub kontynuacji dążenia do celu, po całym programie zalecane jest minimum 5, a najlepiej 10 dodatkowych masaży. Nie da się ich przedawkować! ** Dla przyspieszenia efektów polecana jest SUCHA SZCZOTKA DO MASAŻU, którą można zakupić do domowego użytku (zakładka SKLEP). *** PRZYPROWADŹ KOLEŻANKĘ LUB KOLEGĘ I ZYSKAJ DLA SIEBIE DODATKOWY MASAŻ. Masaże modelujące i usprawniające przepływ limfy Autorski masaż modelujący trwa 60 min. – 300 zł To masaż silnie pobudzający układ limfatyczny oparty o techniki drenażu limfatycznego oraz masażu klasycznego (głównie intensywnego ugniatania i rozcierania ciała). Wspomaga proces redukcji masy ciała, niweluje cellulit, daje uczucie „lekkich nóg”, zmniejsza obwody ciała, rozgrzewa, dotlenia tkanki. Masaż z wykorzystaniem naturalnej oliwki do masażu o właściwościach antycellulitowych. Obejmuje brzuch, boki, uda, łydki, „bryczesy”, ramiona i wszystkie te partie, które wymagają pracy. Przeciwwskazaniem do masażu są choroby nowotworowe, stany zapalne, choroby skóry, silna antybiotykoterapia, ciąża. Dla każdego ciała „uszyty” jest na miarę, aby móc uzyskać odpowiednią proporcję ciała i wcześniej ustalony cel. Jest genialnym masażem dla kobiet, które zmagają się z pozostałościami po ciąży, dla osób, które nie są w stanie ćwiczeniami i dietą pozbyć się uporczywego cellulitu. W PAKIETACH TANIEJ! Pakiet 5 autorskich masaży modelujących – 1400 zł 5 intensywnych manualnych masaży. Najlepiej jest je wykonywać 2 razy w tygodniu co 3-4 dni. Każdy masaż trwa 60 minut Pakiet 10 autorskich masaży modelujących – 2500 zł 10 intensywnych manualnych masaży, które najlepiej wykonywać jest 2 razy w tygodniu co 3-4 dni. Każdy masaż trwa 60 minut. Płatność możesz rozłożyć na 2 raty (bez dodatkowych opłat). Masaż usprawniający po cesarskim cięciu trwa 30 min. – 140 zł Intensywna praca z wykorzystaniem technik silnego rozcierania, ugniatania, mobilizacji z naciskiem na pracę w obszarze blizny. Poprawia kondycję i wygląd estetyczny blizny oraz całego brzucha. Dzięki niemu następuje również modelowanie oraz częściowe wsparcie ujędrnienia tej partii ciała.